Moje małe ZOO* by Domi

Wszystko co jeszcze hodujemy, a nie jest rybkami

Moderatorzy: Coari, Antiope

Awatar użytkownika
dzichu
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 393
Rejestracja: 2012-02-11, 13:59
Lokalizacja: Toruń
Podziękował: 2 razy
Podziękowania otrzymane: 10 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: dzichu » 2017-07-09, 21:25

Więcek pisze:Jak dla mnie super,tylko czy będzie zdjęcie jak to,, szprotka'' pływa w basenie?
Raczej nie ,załącznik pokazuje jak się suszy na molo :|
Antiope pisze: Skupmy się na błękitnych oczach Akiry, albo zgrabnym locie księżniczek walii.
Ciekawy opis.....tego załącznika
Antiope pisze:Niepokornym przypominam, że tymczasowo mam uprawnienia moderatora i będę działać bezwzględnie, nawet bardziej, niż pewnien pan o biblijnym imieniu :>
Nie wystawiaj załączników nie związanych z tematem ,przecież miało być o błękitnych oczach i o zgrabnym locie......a ja tutaj niczego nie widzę na tym załaczniku......to nie będziesz musiała straszyć ludzi i ich.....banować :evil: :cry:


Awatar użytkownika
Michał.Ł
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 554
Rejestracja: 2017-03-01, 15:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 2 razy
Podziękowania otrzymane: 10 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michał.Ł » 2017-07-10, 18:47

A ja spytam z ciekawości czy w tych warunkach ,które posiadasz udało Ci się doprowadzić do tarła koi ? Ciekawy jestem jak wygląda ich rozmnażanie. ;)

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-07-10, 23:59

Michał.Ł pisze:A ja spytam z ciekawości czy w tych warunkach ,które posiadasz udało Ci się doprowadzić do tarła koi ? Ciekawy jestem jak wygląda ich rozmnażanie. ;)


Kiedyś mieliśmy jedną paskudkę, ziemistoczarną, która ponoć "przypadkowo" urodziła się w naszym zbiorniku lata temu ;)
Staramy się unikać tarła z kilku powodów. Jak większość ryb, także i koi podczas tarła dostają szału i jest spore ryzyko, że wyskoczą ze zbiornika i uderzą się o jego ściany. Poza tym co robić z setkami niechcianych ryb? Nikt ich nie kupi, nikt ich nie weźmie za darmo, bo Benelux to rynek wymagający. Zatem rozmnażanie dla rozmnażania sensu nie ma. To nie jest nic skomplikowanego (jeśli ogólnie chce się uzyskać narybek jakiejkolwiek jakości), ale żaden rozsądny hobbysta tego nie robi.
Nie pamiętam czy tutaj, ale pisałam już kiedyś o tym, dlaczego najlepszej jakości koi rozmnaża się w Japonii, mimo wielu prób w innych częściach świata - Izraelu, krajach azjatyckich, a także w Polsce, rezultat jest daleki od tego osiąganego przez hodowców Japońskich.

Poniżej filmik, nieco długi, ale dobrze pokazujący cały proces rozmnażania koi, od selekcji oyagoi (rodziców), po selekcję tosai (koi jednorocznych), nisai (dwuletnich) itd - na przykładzie Sakai Fish Farm, chyba najbardziej utytułowanej farmy koi w historii.
https://www.youtube.com/watch?v=PAicdzwxOvY

Mam nadzieję, że przybliży to nieco temat :)
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Pawel M
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1812
Rejestracja: 2014-11-17, 11:03
Lokalizacja: Zduńska Wola
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 16 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Pawel M » 2017-07-11, 08:27

Antiope pisze:
Poza tym co robić z setkami niechcianych ryb? Nikt ich nie kupi, nikt ich nie weźmie za darmo


to karpie przecie więc wystaw na OLXie że za darmo przed świętami a Janusze biznesu na bank je odbiorą i jeszcze zysk na nich zrobią :mrgreen:

a sorki - Ty jesteś kawałek drogi od nas - Janusze mogą nie dojechać :>
450 l + 160l + 120l

+ kilka kostek :)

Awatar użytkownika
Michał.Ł
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 554
Rejestracja: 2017-03-01, 15:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 2 razy
Podziękowania otrzymane: 10 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michał.Ł » 2017-07-11, 17:44

No masz racje nie znam waszych realiów u nas by szły jak Ciepłe bułeczki po 30 zł :) Ps. Dziękuję za przybliżenie realiów i film super ;)

Awatar użytkownika
Michurb
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 619
Rejestracja: 2012-06-07, 21:29
Lokalizacja: Słupca
Podziękował: 24 razy
Podziękowania otrzymane: 3 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michurb » 2017-07-11, 20:03

Dość tego pisania, proszę o jakieś fotki z ogrodu, woljeery i akwarium. :mrgreen:
Pozdrawiam Michał

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-07-12, 13:59

Wybaczcie małe update'y, ale wolne chwile wypełniam naprawianiem swojego wątku, zanim admin się wkurzy i zabierze mi tę możliwość ;)

Przedwczoraj wpuściliśmy 4 testowe koi - oto przymusowi ochotnicy
1085.jpg

1086.jpg

1087.jpg

1088.jpg

https://www.youtube.com/watch?v=Ee53ZlO6ch8

Zabawne jest obserwować jak wyposzczone od naturalnego pożywienia koi buszują wśród piany glonów i larw komarów
https://www.youtube.com/watch?v=8ZuX8XH7kz8

Komora za zbiornikiem powoli wypełnia się lawą
1089.jpg

Sam zbiornik zaczyna przyjmować pierwsze dekoracje :)
1090.jpg

1091.jpg

1092.jpg

Mnie się "podobuje" :D

A w wolierze nowe życie - modrolotki, nimfy, loryski
1093.jpg

1094.jpg

1095.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-07-13, 02:51

Panie Adminie, melduję wykonanie zadania! :mrgreen:

Wczoraj na własnej skórze poczułam jak hobby potrafi być rujnujące... Kupiłam papugom do woliery zestaw zamgławiający 9,5m długości, by ptaszydełkom w upalne dni dać nieco ochłody i wilgoci :roll:
1096.JPG

1097.JPG

Byliśmy w centrum ogrodniczym i w szklarni zainstalowano dla klientów taki zestaw. Genialnie delikatna mgiełka... no i ganiałam za obsługą, by dowiedzieć się, gdzie takie cudeńko dostać :>
Na razie ochłodziło się sympatycznie, więc nie mam bata nad sobą, by szybko go instalować. Poza tym mam dodatkowe zajęcie, ponieważ Jolka, modrolotka, której nigdy nie udało się odchować młodych - ba, tylko raz miała wylęg 1 pisklęcia - postanowiła zająć się tylko najstarszym z 3 piskląt. Jedno padło, drugie odrzucone biedactwo złapałam, ogrzałam i nakarmiłam. Ledwie się ruszał, ale kiedy tylko krew zaczęła żywiej krążyć, odżył, wierzga łapkami i popiskuje. Zrobiłam mu podgrzewaną budkę z pudełka po winie i karmię... co 2 godziny... także w nocy... :/
1098.JPG

1099.JPG


Mam przy tym wierną publiczność. Nie wiem tylko czy kibicują mi, bym sprawnie nakarmiła maleństwo, czy wręcz przeciwnie.. śledzą każdy ruch licząc, że spadnie im smaczny kąsek :roll:
1100.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-07-13, 23:01

Komora filtracyjna już załadowana skrzynkami z lawą. Wyszło jakieś 60 sztuk.
1101.JPG

1102.JPG

1103.JPG

Na wierzch pójdą jeszcze skrzynki ze stopioną ceramiką, na których osadzone zostaną lilie wodne.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-07-15, 22:13

Dziś oficjalnie popłynęła woda z wodospadu, co oznacza, że zbiornik został napełniony :)
1104.JPG


Poniżej kilka zdjęć + filmik obrazujące system filtracji, z pominięciem ostatniej komory zawierającej lawę - tę pokazałam ostatnim razem.
Jak widać zaczyna się wszystko od filtracji bębnowej, dalej jest komora z mediami K1, następnie pusta komora, która wypełniona będzie matami japońskimi (musimy je przyciąć) i komora z "moving beads". Widoczne 5 nakładek z kratowanej rury ma chronić przed zassaniem mediów przy cofce. Dalej 3 pompy tłoczą wodę do komory z lawą , skąd spiętrzona wraca do zbiornika przez 2 rynny i wodospad.

Druga nitka systemu, niezależna od poprzedniego, to bęben, stojący w domku, zasysający wodę przez 5 skimmerów i wpompowujący ją z powrotem tak, by wymuszać ruch wody i brak martwych stref.
Zdecydowaliśmy się na 2 niezależne obiegi, gdyby podczas naszej nieobecności jeden przestał pracować. Tak mam w akwarium i tak mamy w starym zbiorniku.

Póki co wszystko działa cacy, a to, co spędzało nam sen z powiek - czy system filtracji, który niemal całkowicie oparliśmy na systemie naczyń połączonych, zda egzamin - okazało się działać bez zarzutu :)
1105.JPG

1106.JPG

https://www.youtube.com/watch?v=k4wCMJEzcSs

Maleństwo przeze mnie dokarmiane żyje i rośnie powolutku. Na ciałku zauważyłam dziś ciemne kropeczki - zalążki piórek :)
1107.JPG

Jego braciszek bądź siostrzyczka jest pod opieką mamy. Mam nadzieję, że będę mogła spróbować podrzucić malucha do budki - jak tylko znów zrobi się wystarczająco gorąco - i że mama podejmie się karmienia także jego. Szczerze mówiąc, mam dość wstawania w nocy co 3 godziny, by nakarmić żarłoczka.

U lorysek maluchy rozwijają się wzorowo, u drugiej parki znów pojawiło się jajeczko i mam wrażenie, że utworzyła mi się 3 parka, bo przyłapałam ptaki w wolnej budce ;)

U nimfoli mam na razie 3 maluchy i wciąż jedno jajeczko, dzielnie bronione przez 2 tatusiów i mamusię. Nie mam pojęcia, dlaczego ptaki zawiązały trójkąt. Maluchy pochodzą normalnie pochodzą od parki, a dodatkowy samiec zawsze pomaga im w karmieniu, ogrzewaniu i opiece nad malcami. W budce czasami siedzą zgodnie wszystkie 3. Co tam, ważne, że system się sprawdza :>

I mały update, bo zauważyłam, że Johan włączył kolejną wtyczkę do prądu - pierwszy z elementów podświetlenia zbiornika :)
1108.JPG

1109.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

joker
lekko zakręcony
lekko zakręcony
Posty: 88
Rejestracja: 2010-03-14, 21:51
Lokalizacja: Gdynia
Podziękował: 14 razy
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: joker » 2017-07-18, 19:03

Łał... :shock:

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-07-19, 13:43

dzichu pisze:
Antiope pisze:Niepokornym przypominam, że tymczasowo mam uprawnienia moderatora i będę działać bezwzględnie, nawet bardziej, niż pewnien pan o biblijnym imieniu :>
Nie wystawiaj załączników nie związanych z tematem ,przecież miało być o błękitnych oczach i o zgrabnym locie......a ja tutaj niczego nie widzę na tym załaczniku......to nie będziesz musiała straszyć ludzi i ich.....banować :evil: :cry:

Yyyy... teraz dopiero zauważyłam tę uwagę. Mam nadzieję, że mój wpis był żartobliwy wystarczająco widocznie...

joker pisze:Łał... :shock:

Dzięki, też mi się podoba ;)

A teraz kilka donosów z krainy zoo:

Wiem, że jesteście już zmęczeni nowym zbiornikiem, ale ja nie i jeszcze Was trochę potorturuję widokami Knuta polującego na pływające kulki pokarmu dla ryb i widok na dekoracyjną część zbiornika
https://www.youtube.com/watch?v=V1oAGmUMDRU
https://www.youtube.com/watch?v=c-Fm-Cf5BbU
1110.JPG

1111.JPG

1112.JPG


Phoebee w upalny dzień znalazła zbiornik do pluskania, który bardziej odpowiada jej pod względem rozmiaru
1113.JPG


Małe nimfy rosną jak na drożdżach. Niestety, trzecie, najmłodsze pisklę, znalazłam martwe i wdeptane w ściółkę. Nie wiem, czy padło ofiarą wplątawszy się między nogi starszego rodzeństwa i rodziców, czy padło z innego powodu. Jest jeszcze jedno jajeczko, ale nie wiem, czy coś się z niego wykluje.
A to fotka maluchów z mamą i starszego, podczas obrączkowania
1114.JPG

1115.JPG


Maluszek modrolotkowy przeszedł z sukcesem próbę oddania go z powrotem do rodziny. W pewne ciepłe popołudnie po prostu podrzuciłam go do budki. Szkoda mi go było w pudełku po winach, bo widocznie szukał kontaktu z matką i rodzeństwem i mimo, że był najedzony, często popiskiwał nawołując rodzinę. Chwilę po tym, jak włożyłam go do budki poczłapał do rodzeństwa i wtulił się w nie... można to zobaczyć na filmiku :). Co ok godzinę sprawdzałam, czy matka go nie zaatakowała, czy podjęła karmienie, czy przetrwał... Przetrwał pierwszą noc, wole miał cały czas pełne, matka podjęła także pielęgnację jego ciałka... Na drugim filmiku widać matkę karmiącą starsze rodzeństwo i malucha, który jest na tyle silny, by domagać się także czegoś dla siebie :)
https://www.youtube.com/watch?v=S9eYAdonYcQ
https://www.youtube.com/watch?v=tVE6Cc5mLgw

Księżniczki walii zaczęły ustalać hierarchię i przepychanki. Niebieski samiec jest staruszkiem, ma kilkanaście lat i zazwyczaj trzyma się z boku. Niebieska samiczka jest przezabawna, ale ma wadę nóżek i może dlatego dwa młode samce pomijają ją w zalotach. Mój ukochany, uratowany samczyk - Gucio, cały czas brata się i przepycha z nowym, żółtym samcem, którego z oczywistych względów nazwałam Pikachu :D W załączeniu filmik z małych przepychanek, by zaimponować samiczce
https://www.youtube.com/watch?v=J0p39K_EWa0&t=2s

U lorysek maleństwa rosną i u starszego widać już kolor piórek. U drugiej parki już pojawiły się 2 jajeczka (to standard u tego gatunku) i samiczka rozpoczęła wysiadywanie.
1116.JPG

1117.JPG

A to nestor rodu, samczyk, który dla większości lorys jest ojcem, a dla kilku jest dziadkiem ;)
1118.JPG


Wspominałam Wam, że kupiłam zestaw zamgławiający do woliery, który przez kurtynę mgiełki ma chłodzić ptaki w upalne dni. Wczoraj wieczorem zainstalowaliśmy go i dziś po raz pierwszy uruchomiliśmy. Ptaki jeszcze nie wiedzą co to jest i nieufnie reagują na nagłą zmianę warunków podczas lotu przez wolierę, ale jeden po drugim zajmują miejsce w zasięgu delikatnej mgiełki :)
https://www.youtube.com/watch?v=ckiRVM2nYw4
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Pawel M
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1812
Rejestracja: 2014-11-17, 11:03
Lokalizacja: Zduńska Wola
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 16 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Pawel M » 2017-07-19, 22:26

wreszcie coś innego niż karpie ;) - choć karpie też lubię pooglądać :mrgreen:
wielkie szczęście że Cię tu mamy i tak chętnie aktualizujesz wątek

zmykam popracować - zaraz się pewnie fetyszyści wpiszą :mrgreen:
450 l + 160l + 120l

+ kilka kostek :)

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-07-21, 22:41

włożona praca uwieńczona sukcesem, super Wam to wszystko wyszło , wielkie gratulacje
wyrazy uznania również za uzupełnienie fotek
mierzyliście ile wody wpompowaliście do oczka
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-07-23, 01:38

Pawel M pisze:wreszcie coś innego niż karpie ;) - choć karpie też lubię pooglądać :mrgreen:
wielkie szczęście że Cię tu mamy i tak chętnie aktualizujesz wątek

Dzięki :)

bodzio 1 pisze:włożona praca uwieńczona sukcesem, super Wam to wszystko wyszło , wielkie gratulacje

Dzięki. Fajnie będzie dopiero po uporządkowaniu terenu i nasadzeniu drzew i krzewów.
bodzio 1 pisze:mierzyliście ile wody wpompowaliście do oczka

Nie mam pojęcia. Johan ponoć obliczał po wymiarach zbiornika i powinno być +/- 130 tys. litrów

W części z lawą wylądowało 7 koszy z białymi i czerwonymi liliami wodnymi. Kilku udało się już wydostać na powierzchnię :)
1122.JPG


Dziś zakupiliśmy 11 szt. białych rododendronów do posadzenia w pasie między zbiornikiem a szklarnią :)

Obawiałam się, że zbiornik zabierając część z psiego terytorium, ograniczy im mocno pole do zabaw. Jak jednak życie pokazuje, dopiero ta budowla jest dla nich wielką radochą. Praktycznie połowę czasu spędzają łażąc dookoła, wyławiając kulki hikari, albo obserwując ryby :)
1123.JPG


Sprawdziłam jak radzi sobie moje maleństwo modrolotkowe. Rośnie i opierza się, ale różnica w rozwoju między oboma pisklakami jest duża. Nie wiem, czy ma jakieś wady, czy fakt, że pierwsze dni nie był karmiony przez matkę, sprawił, iż wciąż pozostaje malutki, a może po prostu swoje robi klucie 3 dni później. Jest jeszcze jedna możliwość - maleństwo jest samiczką, a wielkoptak jest samcem ;)
1120.JPG

Ślicznotek, prawda? :D
1121.JPG


Chociaż, z drugiej strony, u pisklaków lorys też spora różnica w rozwoju, a oba od początku karmione przez rodziców i między nimi jest też 3 dni różnicy.
1119.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...


Wróć do „Inne zwierzaki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości