Moje małe ZOO* by Domi

Wszystko co jeszcze hodujemy, a nie jest rybkami

Moderatorzy: Coari, Antiope

Awatar użytkownika
Michurb
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 619
Rejestracja: 2012-06-07, 21:29
Lokalizacja: Słupca
Podziękował: 24 razy
Podziękowania otrzymane: 3 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michurb » 2017-12-25, 20:25

Mnie tez cieszą mnie(długo wyczekiwane)wiadomości .
Proszę o częstsze relacje z akwariumi reszty zoo.
Bardzo to lubię :shock:
Pozdrawiam Michał


Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-12-25, 21:11

Obiecuję poprawę ;)
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Michał.Ł
zakręcony ponad normę
zakręcony ponad normę
Posty: 554
Rejestracja: 2017-03-01, 15:16
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował: 2 razy
Podziękowania otrzymane: 10 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michał.Ł » 2017-12-26, 14:23

Ja również ciesz się najbardziej z nowych dysków będzie ciekawsza foto relacja :)

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-12-26, 22:21

No i doczekaliśmy się miłej lekturki :> a co tam u karpików, wszystko funkcjonuje poprawnie
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-12-27, 22:58

bodzio 1 pisze: a co tam u karpików, wszystko funkcjonuje poprawnie

Tfu, tfu, wszystko działa i nic nie przecieka :> Przeniesione ryby wciąż żyją :D
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-12-27, 23:04

i super, a jakieś zdjęcia do kompletu ;)
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-12-27, 23:11

Nic się nie zmieniło, uprzątnęliśmy jedynie nieco pozostałości po budowie/rozbiórce. Nie mam też żadnych zdjęć, które wnosiłyby coś nowego. Najlepsze ryby wciąż są w starym, nakrytym szklarnią zbiorniku.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

alii
nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 2011-01-13, 10:46
Lokalizacja: Włocławek
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: alii » 2017-12-28, 09:30

Ja Cię proszę Dominiko, nie trzymaj nas w takim napięciu, pisz chociaż, że wszystko ok, bo kiedyś zejdę na zawał po takiej przerwie w postach, ze strachu że coś się stało "pugom" (jak mawiali w dzieciństwie moi synowie).
Pozdrowienia i serdeczności w Nowym Roku.
PS. Nowa papuga cudna jest. :) :) :)
Anida

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-12-28, 12:05

Ok, postaram się nie siać takiego zniszczenia w Twoim systemie nerwowym, Anido :mrgreen:
I dla Ciebie także najserdeczniejszości poświąteczno-noworoczne :D

Nowa kakadu, Jacco, jest śmieszna i bardzo oswojona, ale mężowi właśnie skończyłam pudrować nosek, po użyciu korektora, dla zamaskowania rany na nosie :mrgreen: . Nie chciał na nią patrzeć przez następne X lat na zdjęciu w dowodzie osobistym :> To pokazuje, jak ważna jest umiejętność czytania mowy ciała u potencjalnie niebezpiecznych zwierząt.

W klatce, w pomieszczeniu kwarantannowym, czeka 5 papużek (samice rozeli królewskiej, barabandy i berga oraz para rozeli białej) na dołączenie do reszty. Są po szczepieniu przeciw ospie ptasiej. To gatunki, które są wrażliwe na tego wirusa. W wolierze pozostały mi samce i nareszcie doczekały się partnerów. Oby wszystko poszło bez problemów. Dotychczasowe zaszczepione ptaki wrażliwych gatunków mają się dobrze.
Oto nowe ptaki
https://www.youtube.com/watch?v=U__Je0M3kMo
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2018-01-06, 12:11

Nowe dyskowce i skalary już pływają w akwarium. Podczas odławiania jeden ze skalarów padł ze stresu, a raczej zaczął pływać jak szalony i przydzwonił o szybę kilka razy, że aż cała kwarantanna podskoczyła. Zostawiłam go w spokoju, ale po jakimś czasie zaczął kręcić piruety i padł...
Reszta w dekoracyjnym akwarium radzi sobie nieźle, ale musiałam zredukować intensywność oświetlenia (w kwarantannie siedziały bez lamp, tylko światło dzienne).
https://www.youtube.com/watch?v=7-HD4LLkTDA

Dwa z dysków, albo dobierają się w parę, albo to dwaj kumple rozbójnicy, którzy zaczynają ustawiać całą resztę obsady :>
Jak mogliście zauważyć, na filmiku jest też moje mniejsze akwarium. Dostałam pod choinkę dekorację akwarystyczną. Nie jestem wielkim ich fanem ;) , ale nie chciałam sprawić przykrości darczyńcy i wstawiłam do zbiornika. Raczek powinien polubić te wszystkie otwory ;)

Ludwiczek znalazł nową ulubioną zabawę... robię mu ze ściereczki do kurzu (koniecznie musi być jego ulubiona, mięciutka i fioletowa) hamak, a on w nim leży i się bawi brzegami ściereczki :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=9bPQPl9c614

Najmłodsze pokolenie lorysek już całkiem opierzone i nie muszę się obawiać, że zmarzną. Nawet o tego, który jest sam w budce :D
https://www.youtube.com/watch?v=ltKXnPWwg08
To będą pierwsze młode, które oddam dalej, bo zaczyna się robić tłoczno w wolierze. Ale takie postanowienie miałam przy kilku poprzednich lęgach i jakoś nie mogę zdobyć się na ich odłowienie... Z młodymi jest ich teraz 16 :D
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2018-01-20, 20:29

Domi jak tam po huraganie , mam nadzieję że nie spowodowało Wam zniszczeń
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2018-01-22, 11:37

bodzio 1 pisze:Domi jak tam po huraganie , mam nadzieję że nie spowodowało Wam zniszczeń

Niestety nie obyło się bez zniszczeń, na szczęście były niewielkie.
Zerwało nam dekoracyjny fragment elewacji i gałąź spadła na dach szklarni zbijając szybę. To drugie było o tyle kłopotliwe do naprawienia, że nie ma z tamtej strony dostępu do szklarni, bo blokuje stojąca woliera. Z racji niewielkiej wagi, to ja musiałam balansować na dachu woliery i wstawić szybę. Johan asekurował z wnętrza szklarni. Udało się, ale stresu było niemało.
2002.jpeg

2003.jpeg

2004.jpeg

2005.jpeg


Za naszą posesją jest las. Nigdy nie widziałam go w tak złym stanie, tylu połamanych, bądź wyrwanych z korzeniami drzew...

Wśród zwierzaków strat nie ma.
Wszystkie 3 małe loryski już wyfrunęły z budek. Tu filmik z karmienia, kiedy jeszcze tylko wyglądały na zewnątrz
https://www.youtube.com/watch?v=Iet6Iynk6n4

Ludwiczek dostał domek dla świnki morskiej. Zaciągnął tam swój "kocyk" i uwielbia w nim się bawić :D
https://www.youtube.com/watch?v=qF2LierwHuw
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2018-01-23, 22:12

dobrze że nie wyrządziło Wam strat , przeglądając holenderskie forum widziałem zniszczone dachy i koipondy, przykre widoki
dobrze że to Ty chodziłaś po szklarni bo jakby to był Johan to byłoby dużo szyb do wymiany ;)
zwierzaki rosną tylko się cieszyć
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2018-01-24, 11:10

Holandia jednak geograficznie leży nieco wyżej i zdecydowanie bardziej u nich wieje.
U nas było nieporównywalnie mniej niebezpiecznie, chociaż szkoła położona kilkaset metrów od nas straciła dach, a ja byłam nieźle zestresowana obserwując drzewa słaniające się tuż nad wolierą i szklarnią.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2018-01-25, 00:17

wyobrażam sobie jaki miałaś stres , widziałem kilka lat temu niedaleko w Kluczach las po przejściu trąby , las wyglądał jakby ktoś zrobił przecinkę http://meteomodel.pl/forum2/index.php?topic=723.0

na tym forum nie tylko z Holandii były pokazane zdjęcia, ale również forumowicz z Antwerpen, w sumie to też bliżej morza, a Wy w jakim rejonie mieszkacie
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727


Wróć do „Inne zwierzaki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość