Moja Lusia Jork

Wszystko co jeszcze hodujemy, a nie jest rybkami

Moderatorzy: Coari, Antiope

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1534
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-06-03, 01:20

Tak
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...


Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-04, 12:06

dwa psiaki już uszczęśliwiły nowych właścicieli , nam zostało więcej miejsca do chodzenia gdzie można bezpiecznie postawić stopę :>
Domi decyzja zapadła że się spotkamy w niedzielę :> na koiexpo
jadę z synem i jeszcze mam pytanie czy wejściówki lepiej kupić teraz czy na miejscu
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1534
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-06-04, 23:29

Super, bardzo się cieszę :)
Wejściówki - bez znaczenia. Jak Ci wygodniej.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-05, 00:11

Antiope pisze:Super, bardzo się cieszę :)
Wejściówki - bez znaczenia. Jak Ci wygodniej.

ja się cieszę podwójnie :> raz że się poznamy osobiście a drugie że będę miał okazję zwiedzić taką imprezę
jak na miejscu nie ma problemu z wejściówkami to oczywiście wygodniej mi na miejscu , bo w przeciwnym razie musiał bym Cię prosić o przysługę kupna bo nie wiem czy z mojego konta udałaby się transakcja
na PW podsyłam Ci nr telefonu i poproszę o Twój coby my się nie minęli
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-14, 22:09

w trakcie mojego wyjazdu ostatnie szczeniaki poszły do nowych domów , jeden nawet pojechał za granicę , zrobiło się smutno w domu nie ma kto rozrabiać
ostatnie zdjęcie z karmienia
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1534
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-06-15, 01:40

A jak mamusia po rozstaniu z pociechami?
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-15, 11:35

Antiope pisze:A jak mamusia po rozstaniu z pociechami?

mamusia spoko , ostatnio już ich miała dość bo chwilę się nimi zajmowała a później wskakiwała na schody lub kanapę w miejsce niedostępne dla szczeniaków , jedyne co to chyba w większym stopniu potrzebuje czułości , bo jak przyjdę z pracy to nie wystarcza jej zwykłe pomizianie tylko muszę ją wziąć na ręce i musi się poprzytulać
dzisiaj w nocy od 2 do 3 zrobiła nam pobudkę , mocno zaniepokojona latała z dołu do góry i z powrotem ostro szczekając , jak się rano okazało nawiedziły nas znowu dziki , zryły wszystko, trawę i ostatnie ocalałe truskawki
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-15, 12:33

kilka zdjęć co potrafią zrobić dziki w jedną noc , po ostatnim razie teren był uporządkowany
tym razem ocalała moja kępa trawy o mały włos
:evil: :evil: :evil:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-15, 12:34

cd
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1534
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-06-15, 13:31

bodzio 1 pisze:kilka zdjęć co potrafią zrobić dziki w jedną noc , po ostatnim razie teren był uporządkowany
tym razem ocalała moja kępa trawy o mały włos
:evil: :evil: :evil:

I ty narzekasz? Nawet pierwszego szpadla wbijać nie musisz, bo dziki zrobiły robotę za Ciebie ;)
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-15, 13:48

dobra tu gdzie planowane jest oczko to niech będzie że pomogły, ale na reszcie :evil: powiedz to mojej żonie jak ona się tyle nagrabiła i przerzuciła ziemi żeby doprowadzić teren do jakiegoś wyglądu , no i smaczne truskaweczki zaorane
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1534
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-06-15, 15:00

Powiedz małżonce, że jak zrobisz zbiornik na całej powierzchni działki, to dziki nie będą miały co ryć ;)
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-15, 19:55

dobre , podejrzewam że byłby to jeden z największych zbiorników koi w europie :>
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4077
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-28, 22:17

co by nie było córka za opiekę nad szczeniakami i bardzo dobre wyniki w szkole dostała od nas basenik , nie ukrywam że to super zbiornik na kwarantannę dla karpików :P więc z korzystałem z okazji i wpuściłem swojego pierwszego koi które dostałem na złapanie bakcyla od naszej Domi :>
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

amba
maksymalnie zakręcony
maksymalnie zakręcony
Posty: 211
Rejestracja: 2016-01-26, 22:47
Lokalizacja: Woźniczna
Podziękował: 12 razy
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: amba » 2017-06-28, 22:26

bodzio 1 pisze:co by nie było córka za opiekę nad szczeniakami i bardzo dobre wyniki w szkole dostała od nas basenik , nie ukrywam że to super zbiornik na kwarantannę dla karpików :P więc z korzystałem z okazji i wpuściłem swojego pierwszego koi które dostałem na złapanie bakcyla od naszej Domi :>

basenik :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: nie wygląda na taki malutki no chyba że rybka taka mała


Wróć do „Inne zwierzaki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości