Moja Lusia Jork

Wszystko co jeszcze hodujemy, a nie jest rybkami

Moderatorzy: Coari, Antiope

Awatar użytkownika
robertwawa
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1108
Rejestracja: 2010-10-23, 14:53
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: robertwawa » 2017-04-30, 20:15

Maluchy śliczne ale co to jest 6 sztuk ja miałem 13 to dopiero Armagedon.
Pozdrawiam Robert.


Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-04-30, 20:25

dzięki
no ale chyba nie jorków
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
robertwawa
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1108
Rejestracja: 2010-10-23, 14:53
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: robertwawa » 2017-04-30, 21:55

Ja miałem big jorki :)
Pozdrawiam Robert.

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-04-30, 23:16

te co bawią się kotami :>
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-05-09, 22:18

no to jak tak uzupełniamy tematy, to moje doczekały się ,,nowego'' kojca , dodatkowo dostały światełko do wygrzewania
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-05-09, 22:25

Noooo pełna profeska Bogusiu :mrgreen:
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-05-09, 22:42

e-tam , wykorzystałem to co miałem w domu , to łóżeczko służyło mnie , moim pociechom i jeszcze kilkoro dzieci się w nim wyspało :>
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-05-09, 22:52

bodzio 1 pisze:e-tam , wykorzystałem to co miałem w domu , to łóżeczko służyło mnie , moim pociechom i jeszcze kilkoro dzieci się w nim wyspało :>

Czyli jakby nie patrzeć... całkiem ludzkie warunki psinki mają :D
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-05-20, 22:02

szczeniaki rosną , wycwaniły się i przeszkoda z zielonego tworzywa jaką im zrobiłem nie stanowi już dla nich przeszkody , ale przeważnie również same wracają na legowisko
filmik jak mamuśka karmi młodzież
https://www.youtube.com/watch?v=ehaRkzGkX8E
i drugi z zabawy po zaspokojeniu głodu
https://www.youtube.com/watch?v=iT-ksMKbWkI
i kilka zdjęć, pewnie jedne z ostatnich, bo piątka już za niedługo pójdzie do nowych domków , został jeszcze jeden oczekujący na nowy dom
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-05-21, 13:50

Jednym z najważniejszych powodów, dla których nie dopuszczam do ciąży psów ani papug w domu jest to, że nie byłabym w stanie oddać ich nawet w najlepsze ręce i szybko zabrakłoby miejsca w domu ;)

Śliczne te szczeniaczki :D
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

amba
maksymalnie zakręcony
maksymalnie zakręcony
Posty: 203
Rejestracja: 2016-01-26, 22:47
Lokalizacja: Woźniczna
Podziękował: 12 razy
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: amba » 2017-05-21, 14:29

Rozstania z takimi rozrabiaka mi napewno trudne i w dodatku jak spokojnie się w domu zrobi.

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-05-21, 15:19

rozrabiaki rozkoszne , obskoczą na około żeby je pomiziać , pocieszamy się że Lusia zostanie i nie będzie smutno
decyzja o młodych zapadła dlatego, że spanielka którą mamy już kilka lat, bardzo przeżywa brak młodych (ma urojone ciąże ) nigdy nie miała młodych , teraz doradzono nam żeby yorka chociaż raz zaszczenić
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1533
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 28 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: Antiope » 2017-05-31, 00:32

Ciekawe, że nie ma tego specyfiku dla narybku dyskowców :P

Baj de łej... Bogusiu, to co, widzimy się na KoiExpo k. Berlina?
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-01, 00:18

decyzja jest na tak , ale jeszcze nie na sto procent
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4072
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Moja Lusia Jork

Postautor: bodzio 1 » 2017-06-02, 22:41

Domi Wy jesteście w sobotę i w niedzielę
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727


Wróć do „Inne zwierzaki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości