nowy kawaler

Wszystko co jeszcze hodujemy, a nie jest rybkami

Moderatorzy: Coari, Antiope

Awatar użytkownika
Pawel M
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1828
Rejestracja: 2014-11-17, 11:03
Lokalizacja: Zduńska Wola
Podziękował: 6 razy
Podziękowania otrzymane: 18 razy

nowy kawaler

Postautor: Pawel M » 2016-05-08, 19:51

Idąc za radą Dominiki szybciutko wystarałem się o nowego kawalera dla naszej owdowiałej samiczki.

Na razie jest trochę dziki i mocno wystraszony, nie bardzo chce nawet wychodzić z klatki.

Najważniejsze dla mnie że nie boi się dłoni (czyli nikt mu wcześniej nie dokuczał i nie łapał bez potrzeby) i że potrafi dość znośnie latać - poprzedni musiał nawet tego się uczyć (pewnie za nim do nas trafił całe życie spędził w ciasnej klatce).

Oswajanie z nami i otoczeniem idzie pełną parą - podpatruje samiczkę i lata za nią co dobrze wróży. Choć ma spore problemy z wylądowaniem tam gdzie ona. Samiczka na razie ma go centralnie w d.... i woli się do mnie przytulać niż do niego........
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
450 l + 160l + 120l

+ kilka kostek :)


Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1536
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 18 razy
Podziękowania otrzymane: 30 razy

Postautor: Antiope » 2016-05-09, 22:43

Lutinek :) Wygląda na zdrowego, silnego ptaka. Mowa ciała robi swoje ;)
Mam tylko nadzieję, że jako tako przeprowadziłeś proces oswajania ptaków ze sobą, poza klatką. Wpakowanie nowego samca do samiczki siedzącej w klatce może znacznie wydłużyć proces tworzenia nowej parki. Może, ale nie musi... Tak czy inaczej, trzymam kciuki! :)
Dawaj znać co u nich słychać :)

Pamiętaj też, by nie zmuszać go do kontaktu z Wami. Powinien sam chcieć wejść na rękę, pomyziać się itd. Będzie obserwował samiczkę i szybko przełamie lody.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Pawel M
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1828
Rejestracja: 2014-11-17, 11:03
Lokalizacja: Zduńska Wola
Podziękował: 6 razy
Podziękowania otrzymane: 18 razy

Postautor: Pawel M » 2016-05-09, 23:55

Domi - samiec poszedł od razu do klatki, bo trochę dzikus jest jeszcze i nie chciałem ryzykować że coś sobie zrobi w tej stresującej i nowej dla niego sytuacji ale za to samiczka wcześniej została z niej wygoniona i tak siedziały pół dnia

samczyk bardzo zaciekawiony samiczką, ale ona raczej oziębła w stosunku do niego choć już śpią na jednym szczebelku :)

Trzeci dzień go wypuszczałem na mieszkanie - nie bardzo chce opuszczać azyl (klatkę), ale jak już wylezie to fruwa za samiczką po całym pokoju i radośnie pokrzykuje. Nie sprawia też problemu zamknięcie go z powrotem pod warunkiem że samiczka jest już w klatce ;)

Powoli go oswajam, nie boi się już tak bo nie ucieka panicznie i nie trzęsie się cały - nieufnie tylko patrzy na mnie. Łap mu nie podsuwam by go nie stresować jak zobaczę co lubi najbardziej to mu to będę rączkami podawał pomału ;)

Troszkę mnie niepokoi a małżonkę wręcz denerwuje że jej się boi i przed nią ucieka i nie ma szans by ona go zamknęła w klatce - każda jej próba podejścia do niego na bliżej niż metr kończy się jego paniczną ucieczką :(
450 l + 160l + 120l

+ kilka kostek :)


Wróć do „Inne zwierzaki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość