Moje małe ZOO* by Domi

Wszystko co jeszcze hodujemy, a nie jest rybkami

Moderatorzy: Coari, Antiope

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-08-31, 10:56

Wróciliśmy do domu po weekendzie u moich Rodziców. Dinozaur był razem z nami. Za transportówkę robiło pudełko po Drefcie, takim belgijskim Ludwiku, płynie do naczyń. Już wcześniej nazywałam ptaka Drefcik, ale w drodze do Polski zdecydowałam, że na imię będzie miał Ludwiczek :D , ewentualnie Ludwiczka, jeśli okaże się samiczką.

Wczoraj Ludwiczek wziął pierwszą lekcję samodzielnego jedzenia :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=4hxoXruwcGg
Szybko załapał o co w tym chodzi, ale oczywiście dokarmienie strzykawką było niezbędne.

Maluch już pięknie się opierzył, po ranach nie ma śladu. Łapką u złamanej nóżki rusza ładnie, po urazie zostało tylko niewielkie zgrubienie. Umie sam przewrócić się z plecków na nogi, ładnie siedzi, ale coś rozchodzą mu się nóżki na boki, kiedy próbuje chodzić. Będę musiała wybrać się z nim do weterynarza na prześwietlenie.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...


Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-09-05, 23:56

Widzę, że zaczynam pisać post pod postem, ale mam nadzieję, że przynajmniej jest kilku biernych czytelników...

Ludwiczek już zaczyna ładnie jeść. Każde karmienie zaczynam od tego, by sam mógł pochlipać ile mu się chce, a potem, po zabawie i ćwiczeniach chwytu, nóżek i skrzydełek, ewentualnie dokarmiam ze strzykawki. Wczoraj przyłapałam go na samodzielnym jedzeniu w klatce. Pierwszy raz "znalazł" miseczkę z nektarem :)
1167.JPG

Codziennie odwiedzamy też wolierę z lorysami. Trochę, by zabić lęk przed dorosłymi lorysami, trochę, by resztę przyzwyczaić do obecności maluszka. Podczas pierwszej wizyty Ludwiczek bardzo się bał i trząsł się, kiedy inna lorysa do niego podchodziła. Podczas drugiej i trzeciej było już znacznie lepiej. Cieszy mnie to, że reszta go nie atakuje. Na początku były bardzo zainteresowane "nowym" w wolierze, ale teraz podlatują tylko od czasu do czasu. Głównie chcą go karmić i czyścić mu piórka, czyli zachowują się jak wobec normalnego pisklaka.
To filmik z pierwszej wizyty u rodzinki.
https://www.youtube.com/watch?v=g6dFzoClzzQ
Kilka dni temu Ludwiczek został przeniesiony z budki do małej transportówki. Liczę na to, że dzięki siatce będzie mógł podciągać się dziobem i asekurować przy ewentualnej utracie równowagi. Maluch jednak spędza dużo czasu na zabawie ze swoją kołderką, którą dla poczucia bezpieczeństwa dostał pierwszego dnia, w którym zabrałam go do domu.
https://www.youtube.com/watch?v=l0usxS0D0WY&t=49s
Generalnie z Ludwiczkiem lubimy się wygłupiać, ostatnio np udawał żółwika
1166.JPG

Maluszek modrolotkowy, którego ratowałam po odrzuceniu przez matkę, stał się jednym z lepszych lotników w wolierze. Jest przesłodki :D
1168.JPG

Nareszcie doczekałam się zmiany upierzenia przez młodego samca aleksandretty śliwogłowej. Właśnie, w 3. roku życia, dostaje śliwkowych piórek na głowie :mrgreen: Wygląda jak po przejściu tornada, bo prześwitują jeszcze młodzieńcze szare piórka, ale niedługo będzie ślicznym dżentelmenen...
1169.JPG

Dziś postanowiłam "zachęcić" młode nimfy do opuszczenia budki. Powinny już od dawna śmigać po wolierze, ale z niewiadomego mi powodu, siedziały w budce do tej pory udając pisklaki. Fruwają bardzo niezdarnie i nawet jedna z nich spędza noc na ziemi, bo nie może trafić na którąkolwiek żerdź.
A oto obie damy "zachęcone" do pokazania wdzięków światu
1170.JPG

1171.JPG

Jeśli zaś chodzi o roboty, które ostatnio zdominowały wątek, to tzw wykończeniówka nieco się wlecze, głównie dlatego, że nie mamy na nią czasu ;)
Ale w zbiorniku pływa już ok 30 ryb, nic nie przecieka i wszystko wydaje się działać. Przynajmniej to, co zostało już podłączone. Bo druga nitka filtracji wciąż sucha ;). W czwartek będziemy betonować podłoże w nowym domku na filtry i łapać odpowiedni poziom pod sprzęt. Potem płyteczki i można startować z resztą filtrów. :>
Nie jest jednak tak, że nic a nic się nie zmieniło... Na małym tarasie, który zrobiliśmy przy zbiorniku stanął wreszcie granitowy stół, wygodne krzesła i sporawy 3x3m parasol, który generalnie ma zacieniać ryby w upalne i słoneczne dni ;)
1172.JPG

1173.JPG

https://youtu.be/s06JaOdJEfk
Dziś jednak przekonałam się po raz setny, że cokolwiek zrobimy z gruntem, w końcu któryś husky wpadnie na pomysł, by wykopać sobie wygodną dziurkę i się w niej zdrzemnąć, ewentualnie zrelaksować... :roll:
1174.JPG

1175.JPG
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

alii
nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 2011-01-13, 10:46
Lokalizacja: Włocławek
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: alii » 2017-09-06, 08:44

Dominiko ja zawsze czytam i oglądam, super relacja i proszę więcej, nie przeszkadza mi, że post pod postem :) :D
Pozdrowienia Anida

Awatar użytkownika
Michurb
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 618
Rejestracja: 2012-06-07, 21:29
Lokalizacja: Słupca
Podziękował: 21 razy
Podziękowania otrzymane: 3 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michurb » 2017-09-06, 10:11

Czytamy, czytamy z wielką przyjemnością.
Ale słodzić co chwila nie będziemy (tylko raz na jakiś czas).
Ja zazdroszczę wam takich możliwości, zaangażowania i pasji w tym co robicie. Bardzo mi się to podoba.
Zazdroszczę :oops:
Pozdrawiam Michał

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-09-06, 13:30

Ok, takim razie już przestaję zastanawiać się nad ewentualnym bezsensem zamieszczania dalszych materiałów :D
Tu nie chodzi o chwalenie, ale o znak, że ten wątek ma jeszcze czytelników... :)
... którym bardzo dziękuję :)
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

amba
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 190
Rejestracja: 2016-01-26, 22:47
Lokalizacja: Woźniczna
Podziękował: 10 razy
Podziękowania otrzymane: 3 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: amba » 2017-09-07, 20:58

Antiope pisze:Tu nie chodzi o chwalenie, ale o znak, że ten wątek ma jeszcze czytelników... :)
... którym bardzo dziękuję :)

Oj ma ma czytelników myślę że wielu. Ja podobnie jak kolega Michrub tez zazdroszcze pasji i możliwości coś pięknego
BRAWO WY :mrgreen:

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4033
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-09-07, 22:43

oj pisz pisz cobym więcej się nauczył :P
super :>
u mnie właśnie dzisiaj pierwszy tegoroczny plan się zaczął
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-09-08, 00:04

Dziękuję :)
Piszę jak pani Kazia na poczcie... stukam palcami wskazującymi, bo cement wyciągnął mi całą wodę z dłoni i mam je nieco zgrabiałe :mrgreen:
Kładłam stabilizację (nie wiem jak to się po polsku nazywa... coś jak mokry piach+cement) i układałam płytki na podłodze w domku z filtrami.
Już zużyłam tubkę kremu do rąk i nie widzę poprawy... :x
Ale jak już się ogarnę z dłońmi, wrzucę jakieś świeżynki :)
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
Pawel M
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1814
Rejestracja: 2014-11-17, 11:03
Lokalizacja: Zduńska Wola
Podziękował: 3 razy
Podziękowania otrzymane: 16 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Pawel M » 2017-09-08, 17:15

paluszki przejdą szybciej niż się spodziewasz ale pończoszki mogą zadzierać przez chwilkę ;)

Nimfy - super, reszta też jak zwykle pięknie opisana ale do nimf mam słabość :D
450 l + 160l + 120l

+ kilka kostek :)

amba
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 190
Rejestracja: 2016-01-26, 22:47
Lokalizacja: Woźniczna
Podziękował: 10 razy
Podziękowania otrzymane: 3 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: amba » 2017-09-24, 22:13

:shock: co tak cicho :?:

Awatar użytkownika
Michurb
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 618
Rejestracja: 2012-06-07, 21:29
Lokalizacja: Słupca
Podziękował: 21 razy
Podziękowania otrzymane: 3 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Michurb » 2017-10-13, 22:49

:shock: Co tu tak cicho?
Domi czy coś się stało?
Pozdrawiam Michał

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-10-24, 16:05

Oj... jestem w Japonii od jakiegoś czasu, kompletnie zarobiona i nie mam kiedy pisać.
Wszystko ok.
Ludwiczek ma się dobrze, wszystkie ptaki też. Psy z małymi problemami (Furyon jest rozrabiaką i ciągle wdaje się w bójki i został oddzielony od reszty). Zbiornik już działa na 100 %. W akwariach też ok, poza jednym przypadkiem - wczoraj padł mi mój duży RT... Obserwowałam bezsilnie przez kamerkę jak umiera :(... Teraz to na pewno będę musiała coś kupić, bo został mi jeden dyskowiec.

Dodam tylko, że w ostatnią sobotę udało mi się z 81 cm sanke od Marudo zdobyć Best Foreign Entry na tegorocznym Nagaoka Koi Show.
1176.jpg

A tu filmik z ceremonii rozdania nagród
https://www.facebook.com/takashi.masumitsu/videos/1718566754833751/

Do "usłyszenia" wkrótce :)

Ps. bardzo mi miło, że o mnie pamiętacie... :D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

alii
nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 2011-01-13, 10:46
Lokalizacja: Włocławek
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: alii » 2017-10-24, 19:53

Dominiko gratuluję i uffff odetchnęłam, bo już miałam "czarne myśli". Szkoda paletki, może już "wiekowa", chociaż one długo żyją, więc podejrzewam, że coś ją załatwiło.
Czekamy na dłuższą relację i pozdrowienia.
Anida :)

Awatar użytkownika
Antiope
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1512
Rejestracja: 2013-01-21, 00:44
Lokalizacja: Belgia
Podziękował: 17 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: Antiope » 2017-10-25, 14:11

Anido, tę paletkę kupiłam już dorosłą, jakieś 5 lat temu. W jakim wtedy była wieku, nie mam pojęcia.
Dziś sąsiad mi napisał, że ostatnie dni przed śmiercią chowała się i musiał jej szukać za roślinnością. Druga paletka zachowuje się normalnie, co widzę też przez kamerki. Je ładnie, gania brzanki jak oszalała. Nie wiem co mogło stać się z RT.
Niejeden rekin sobie życzy, by taka szprotka wiodła go na smyczy...

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4033
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 4 razy
Podziękowania otrzymane: 24 razy

Re: Moje małe ZOO* by Domi

Postautor: bodzio 1 » 2017-10-25, 23:10

Antiope pisze:Ps. bardzo mi miło, że o mnie pamiętacie... :D

Ty nas nie trzymaj w takim napięciu bo ja już miałem sms wysyłać czy wszystko u Was w porządku
no i gratulacje, rybka super
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727


Wróć do „Inne zwierzaki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości