[280 L] Mapetowa Amazonka

Galerie użytkowników

Moderator: Coari

Awatar użytkownika
Mapet
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 764
Rejestracja: 2013-01-01, 18:27
Lokalizacja: Chicago
Podziękowania otrzymane: 4 razy

[280 L] Mapetowa Amazonka

Postautor: Mapet » 2013-01-04, 04:06

Restart akwarium zrobiony około 1,5 miesiąca temu.
280 L - 120 x 45 x 53h.
Filtr -Fluval 405- gąbki, 3 kosze ceramiki, 1 kosz torfu.
Ogrzewanie - Rena 300 W.
Oświetlenie: 3x 32 W T8; 6500 K, 8000 K, 10000 K; co daje 0,34 W/L.
Podłoże - 50 kg białego piasku kwarcowego + kulki gliniano-torfowe pod roślinami.
Tło - samoróbka; patyki, papier.
Podmiany automatyczne (lub pół) - około 50% tygodniowo.
Testy kropelkowe: API i Tetra.

Testy kranówy:
GH - 7 'dH
KH - 4,5 'dH
pH - 7,6.

Woda w akwarium:
GH-8
KH-4
pH-6,5
NO2- 0 ppm
NO3- 5 ppm
NH3/NH4 -0 ppm

Temperatura wody: 27 'C

Rośliny:
-2 x żabienica amazońska
- echinodorus rubra variegata
-anubias
-resztki tajwanu na korzeniu
-pistia
-rzęsa
-scindapsus.

Ryby:
-neony czerwone
-kiryski
-otoski
-ramirezki gold
-paletki Stendker Tefe.

Pod względem roślin chyba doszedłem do poziomu jaki oczekiwałem i postanowiłem spróbować czegoś innego.
Tak akwarium wyglądało przed restartem:

Obrazek

Restart:

W jeden dzień wyrwałem zielsko, wpakowałem ryby do 40 l kubła, wyczysciłem, umyłem, przestawiłem akwa. Wygotowałem piasek, spreparowałem korzenie i zalałem.

Zaraz po zalaniu :

Obrazek

Pojemnik u góry przytrzymuje korzeń przed wypływaniem. Akwarium w takim stanie dojrzewało 2 tygodnie.
Chociaż restart robiony był na już dojrzałym filtrze.

Potem doszły liście i po około 3 tygodniach od restartu zostały wpuszczone ryby.
Nie wszystkie na raz, tylko etapami.
Pierwsze kirysy, potem neony, otoski...

Obrazek

Dopiero wtedy doszły ramirezki.
Zdjęciabyły robione tak byle jak, aby było wiadomo, że coś się zmieniało. Co dokładnie widać po brudnych szybach.

Teraz akwarium wygląda tak:
Obrazek

Paletki doszły 4 dni temu, to jeszcze około 8 cm szczurki.

Dzisiaj robione testy. Jedyna zmiana w parametrach to spadek NO3 do koło 2 ppm-ów
Karmione:
- mixem serc wołowych - od hodowcy (nie znam dokładnego składu)
- robakami australijskimi liofilizowanymi
- granulkami sera dla plaetek
- plus będę robił mix z łososia i krewetek + dodatki.


Awatar użytkownika
1qwerty
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1100
Rejestracja: 2011-01-19, 21:07
Lokalizacja: Bęczarka

Postautor: 1qwerty » 2013-01-04, 07:41

Akwarium bardzo ładne ale prosi się o problem. Życzę niemniej sukcesu.
Ps. woda w kranie bajka.
"W każdej przeciwności kryje się zalążek równej lub większej korzyści"
Uczymy się tylko na błędach, które bolą.

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4079
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Postautor: bodzio 1 » 2013-01-04, 19:49

Ciekawie wygląda, ale mój klimat to przed restartem :>
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Awatar użytkownika
Mapet
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 764
Rejestracja: 2013-01-01, 18:27
Lokalizacja: Chicago
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Postautor: Mapet » 2014-07-19, 20:27

Wypadało by temat odświerzyć.
Zacznijmy od porażki, aranżacja akwarium nie była problemem, bo grzyb ryb nie zaatakował.
Przegrałem tamtą walkę dzięki: brakowi doświadczenia, mikroskopu, dostępu do leków - to główne powody, na pewno złożyły się też inne.
Z całej obsady przeżyły dwa kirysy spiżowe które mając już ponad 5 lat nadal się trą.

Po stracie ryb było kilka miesięcy przerwy, aby dojść do siebie.
Przyszedł czas na ryby (około rok temu) i "rzuciłem" się na dzikie browny:
Obrazek

Po około 3 tygodniach matka natura pokazała mi, że nie będzie łatwo, ryby zaczeły speedować walić po szybach aż do ogłuszenia.
Konsultacja z Łukaszem, diagnoza, instrukcje jaki lek i dawkowanie (już nie raz mówiłęm i powiem jeszcze raz: bardzo Ci dzięki za pomoc).
I tu znów problem na lek trzeba czekać 2 tygodnie, nie ma możliwości załatwienia.
Zanim lek przyszedł bakterie doprowadziły do remisu, zabrały mi 3 ryby na drugą stronę amazonki.
Pozostała trójka doszła do siebie, zaczeły spowrotem pożerać żarcie i się po woli wybarwiać.
Obrazek

Zmiany w akwa jakie nastąpiły to:
-wymiana grzałki w renie padł termostat raz grzała do 30'C a raz utrzymywała 22'C
-doszło RO
-jeszcze jeden kubełek Fluval 205
-pompa penguien 550 (żeby zmiatała syfy w jedno miejsce)

Było leczenie na wiciowce, nicienie (co nie odniosło oczekiwanego skutku), ryby zostały wpuszczone do ogólnego po pełnym restarcie.
Obrazek

Po zapaleniu światłą na drugi dzień jeszcze "posrane" co widać po ubarwieniu.
Obrazek

Tu już "wyluzowane" czekające na koryto:
Obrazek
Obrazek

Była herbatka w akwa.
Obrazek
Obrazek

Ryby cały czas rosły, jadły i sie dobarwiały.
Obrazek

Średni, tą płetwę odbytową od zawsze miał tak "uszkodzoną" (nierówną).
Obrazek
Najmniejszy, piegus-sierota i najbardziej zadziorny z całej trójki, ciągle szuka problemów...
Obrazek
Największy, rozjemca (często staje pomiędzy walczącymi) a jak któryś dalej skacze to i jemu spuści wciry.
Obrazek

Widok akwa tuż przed restartem.
Obrazek

I "święta trójca".
Obrazek
Obrazek

Chciałem im dokupić takie same rodzeństwo (prawdopodobnie pochodzą z Madeiry), ale niestety dostałem wiadomość, że w tym roku nie będzie takiej możliwości, więc przyszła inna "szóstka".
Alenquler red, kropelkowa aklimatyzacja, 4 h po wpuszczeniu do sterylniaka - ryby jedzą :D czyli już mały sukces, a za "bogato" nie wyglądały.
Obrazek

Okazało się, że stare pomimo poprzedniego leczenia mają nadal życie w sobie, zastosowałem levamol 10%(nowo otwarta butelka, data ważności do 2016) w ogólnym, tydzień po zakończonej całej kuracji nadal nicienie tańcują na szkiełku.
Wybrałem się do Sebastiana po MLP, nie tylko dostałem od niego lek ale też 8 sztuk pięknych L-333 (naprawdę piękne ryby).
Ze względu też na nie odbył się restart, żeby "postawić im groty" posadzić amazonke a przedewszystkim pozbyć się niechcianych gości w akwa, wszystko restart, scindapsus do kosza, co się dało do wygotowania, reszta nadmanganian i jazda, totalny restart.
Teraz ryby siedzą w sterylniaku i mamy leczenie i sprawdzenie, z dyskami są tylko stare kirysy, 1 L-333 i młode kirysy - L-ki i młode kirysy sprawdzam jak zareagują na leki.
I zaczynam je leczyć w osobnym sterylniaku.
Jak wszystko dobrze pójdzie ryby wylądują w zrestartowanym akwa za 2 tygodnie.
To była taka dłuższa rozprawka na temat co się działo u mnie w akwa od chwili kiedy ostatni raz tu pisałem (w galerii), obiecuję, że nastepnym razem nie będę się tak rozpisywał, mam nadzieję że Was nie zanudziłem czytaniem i zdjęciami.
Pozdr

Awatar użytkownika
marutti
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 2008
Rejestracja: 2011-08-13, 23:02
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Postautor: marutti » 2014-07-19, 20:54

Jak dla mnie ciekawie przeprowadzony opis, zdjęcia super no i akwarium i jego wystrój także. Coś takiego chcę zrobić u siebie, ale ryby nie te. Za malutki jestem (ale nie wzrostem) do takich ryb.
Czekam na zdjęcia baniaka po zmianie. :D

Awatar użytkownika
Mapet
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 764
Rejestracja: 2013-01-01, 18:27
Lokalizacja: Chicago
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Postautor: Mapet » 2014-07-20, 19:14

Dzięki.
marutti pisze:Za malutki jestem (ale nie wzrostem) do takich ryb.

Ja do "wysokich" też nie należę, więc ja nie widzę żadnego problemu, tylko trzeba próbować.
Po zmianie aranżu za dużo się nie zmieniło, po lewej stronie zamiast korzeni jest teraz "gruzowisko". Akwa już jest zalane, co jakiś czas rzucę bakterią jakiś płatków i akwa spokojnie dojrzewa (okrzemki już znikają z piasku), tylko korzonkowi się trochę wyschło, odmawia współpracy i nie chce tonąć.
"Pośpiech w akwarystyce jest wskazany tylko podczas zbierania wody z podłogi."

Awatar użytkownika
mariuszm72
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 2147
Rejestracja: 2014-06-05, 21:17
Lokalizacja: Ziel. Góra- Den Haag
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Postautor: mariuszm72 » 2014-07-20, 20:29

Była herbatka w akwa.- :shock: jak dla mnie fotki miesiąca!

Awatar użytkownika
Mapet
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 764
Rejestracja: 2013-01-01, 18:27
Lokalizacja: Chicago
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Postautor: Mapet » 2014-08-02, 06:52

No i "nadejszła wiekopomna chwila".
W końcu sterylniak jest pusty.

Obrazek

Tak przyzwyczajają się do nowego wystroju, po ciemku.


Nowe ze starymi.
Obrazek

Jedna z L-ek również z nimi wylądowała, prawdopodobnie samiec.
Obrazek

A jest on mniej więcej takiej wielkośći,przepraszam z a brak ostrości na rybie, zrobiłem tylko jedno zdjęcie bo zaczął "uciekać" z ręki.
Obrazek

Jeszcze z nimi pływa babcia z dziadkiem kirys.
Reszta L-ek i kirysów dołączy później do reszty.

Awatar użytkownika
Seba74wi
nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 2014-02-18, 01:24
Lokalizacja: Katowice/Kenosha, WI
Kontaktowanie:

Postautor: Seba74wi » 2014-08-02, 07:42

Fajne te ryby na dwoch ostatnich zdjeciach. Reszta jak widac SUPER !!!
Mozesz to zrobic, jesli uwierzysz, ze mozesz !

Awatar użytkownika
jab75
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 3119
Rejestracja: 2012-10-01, 20:37
Podziękował: 1 raz
Podziękowania otrzymane: 3 razy

Postautor: jab75 » 2014-08-02, 13:07

Fajnie i czekamy na jasności w zbiorniku co by można było rybki podziwiać .

Awatar użytkownika
johnny
maksymalnie zakręcony
maksymalnie zakręcony
Posty: 236
Rejestracja: 2013-01-31, 18:29
Lokalizacja: gravesend

Postautor: johnny » 2014-08-02, 17:39

No Mapecie piknie ale czekam jeszcze na šwiatełko.
johnny

Awatar użytkownika
mariuszm72
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 2147
Rejestracja: 2014-06-05, 21:17
Lokalizacja: Ziel. Góra- Den Haag
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Postautor: mariuszm72 » 2014-08-02, 18:07

Ja tam czekam aż ta kurtyna ciemności pójdzie w góre i się rozjaśni-jak narazie tylko widze okrąglutkie placki i już mi sie podoba :shock: -tak powinny wyglądać ryby!! Wiecej pozytywnej krytyki dostaniesz jak coś tam zabłyśnie w akwa.-czekam!

Awatar użytkownika
Mapet
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 764
Rejestracja: 2013-01-01, 18:27
Lokalizacja: Chicago
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Postautor: Mapet » 2014-08-03, 08:17

Seba74wi pisze:Fajne te ryby na dwoch ostatnich zdjeciach. Reszta jak widac SUPER !!!

To jak na razie tylko jedna od Ciebie L-ka, niedługo pojawi się w baniaku reszta. :)
Tej w sumie już nie widzę, gdzieś "zaszyła się" w grocie chyba.

johnny pisze:No Mapecie piknie ale czekam jeszcze na šwiatełko.

mariuszm72 pisze:Ja tam czekam aż ta kurtyna ciemności pójdzie w góre i się rozjaśni

Już jest i się rozjaśniło, niestety wróciłem późno więc nie mogłem obserwować ich zachowania.

mariuszm72 pisze:Wiecej pozytywnej krytyki dostaniesz jak coś tam zabłyśnie w akwa.-czekam!

Krytyka dobrze jak jest niekoniecznie pozytywna, czasami zbesztanie przynosi odpowiednie efekty. :)

No to zacznijmy mały foto-spam...

No to światłość nastała. :)
Późno bo późno, ale strzeliłem im jakieś zdjęcia, przepraszam za krzywiny ale tylko je (zdjęcia) wkleiłem w paint-a i lekko odchudziłem i poszły na serwer.

Z tego co widziałem w nocy stare zajeły miejsce pod korzeniem i bronią go przed nowymi, znów utworzyły się dwie grupy.
Muszą się jeszcze dotrzeć...
Tak mniej więcej to wygląda.
Jak z drugiego sterylniaka dojdą kirysy i reszta L-ek to na dno przyjdzie więcej liści.
Obrazek

Od przyjazdu do mnie rybom się poprawił trochę "profil", już nie są takie wychudzone i nie mają wciętych grzbietów. :)
Obrazek

Dziadek kirys z babcią nadal razem i nadal mają ochotę na amory pomimo około swoich 6 lat...
Obrazek

Nowe urwisy razem (nie wszystkie). Z tyłu po prawej stary obserwujący całą sytuację i gotów zaatakować jak się któryś zbliży.
Obrazek

Jeden z "szczerbatych", mam takie 3 z podobną taką "wadą" na płetwie grzbietowej.
Nikt nie powiedział, że wszystkie muszą być idealne. :)
Obrazek

No i "gwiazda" dzisiejszego wieczoru. :)
Obrazek

Stare niestety przez zacięte walki o terytorium nie chciały ładnie zapozować, więc im odpuściłem.
Może w ciągu kilku dni poukładają sobie hierarchie w nowym miejscu i wszystkie zgodnie ruszą z postawionymi żaglami przez akwarium...
Pozdr

Awatar użytkownika
marutti
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 2008
Rejestracja: 2011-08-13, 23:02
Lokalizacja: Częstochowa
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Postautor: marutti » 2014-08-03, 20:41

Pikne rybki, :lol: ciekawy aranż, nie za dużo inie za mało. :lol:

Awatar użytkownika
mariuszm72
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 2147
Rejestracja: 2014-06-05, 21:17
Lokalizacja: Ziel. Góra- Den Haag
Podziękowania otrzymane: 1 raz

Postautor: mariuszm72 » 2014-08-03, 22:19

Nie wiem który raz przeglądam dziś te fotki;szukam czegoś do skrytykowania ,lecz nie moge znależć.
Akwa.dopięte , ryby naprawde ładne - a taka wada na płetwie to pikuś.


Wróć do „Galeria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości