Bloodworms

Moderator: Coari

Awatar użytkownika
MarcinK
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 127
Rejestracja: 2016-12-03, 09:28
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Bloodworms

Postautor: MarcinK » 2017-01-28, 00:14

Mam pytanie odnośnie bloodworms czy dobrze myślę że to nasza ochotka , jeżeli tak to czemu u nas jest tak szykanowana a na zagramanicznych ;) forach skarmiają nią z powodzeniem dyski.
Czy ma znaczenie słaby proces pozyskiwania - produkcji u nas ochotki czy to może legenda z historii akwarystyki że ochotka to zło i proszenie się o problemy , jak to ma się z waszymi rybami karmicie czy raczej potępiacie ten rodzaj pokarmu, poniekąd bardzo wartościowy i wysokokaloryczny na którym ryby świetnie rosną .


Awatar użytkownika
Coari
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 1024
Rejestracja: 2011-02-13, 20:16
Lokalizacja: AL4
Podziękował: 12 razy
Podziękowania otrzymane: 32 razy

Re: Bloodworms

Postautor: Coari » 2017-01-28, 00:55

Tak to ochotka. Nie wiem jakie zagraniczne fora czytasz ale przynajmniej w Anglii też nie jest polecana.
Ochotka jest odławiana ze zbiorników naturalnych, z jezior w Rosji, Ukrainie, Litwie czasem w Polsce.

Posejdon
nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 2012-07-02, 15:25
Lokalizacja: małopolska
Podziękowania otrzymane: 2 razy

Re: Bloodworms

Postautor: Posejdon » 2017-01-28, 09:24

Ochotka mrożona lub żywa dostępna w sklepie jest bardzo niebezpieczna dla dysków czy skalarów :?
Nie należy mieć złudzeń, że którąś z firm wysyłkowych, hurtowni czy sklepów zoo jest wyjątkiem pod tym względem.

Natomiast bezpieczne źródło ochotki to np. leśne czyste kałuże, czyste okresowe zbiorniki, beczka z wodą koło domu itp. Można tez prowadzić amatorską hodowlę karmową ochotki lub pozyskać ją z profesjonalnych hodowli. Przy czym te ostatnie trafiają się wyjątkowo.
Ważny jest też sposób jej przechowywania, podawania itp.

Więc karmienie ochotką powinno się pozostawić saperom a nie amatorom. :D

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4078
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Bloodworms

Postautor: bodzio 1 » 2017-01-28, 10:06

nie znam obecnej sytuacji z połowem ochotki w Polsce , ale na śląsku był to dość dochodowy interes , były skupy tego robala jak i innych , znałem ludzi co się tym zajmowali , duże ilości wędrowały za zachodnią granicę
Posejdon piszesz o profesjonalnej hodowli ochotki, pokaż mi chociaż jedną taką hodowlę , coś takiego nie istnieje
pozyskiwanie ochotki , rurecznika to ciężka praca , nie wspomnę o woni z jaką trzeba się zmagać, na załączonym zdjęciu widać jeden ze sposobów jak to się robi
http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/wp-images/art1/a1198_POZYSK%203.jpg
Obrazek
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Posejdon
nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 2012-07-02, 15:25
Lokalizacja: małopolska
Podziękowania otrzymane: 2 razy

Re: Bloodworms

Postautor: Posejdon » 2017-01-29, 15:33

Profesjonalna hodowla to nie tylko taka która produkuje w dziesiątkach kilogramów ale i w kilogramach, dekagramach. O profesjonalizmie nie decyduje skala ale sposób, narzędzia, metoda, technologia i finalny efekt.

Fakt nie ma w Polsce wielkich hodowli ochotki. Ale są hodowle znacznie mniejsze, działające okresowo/sezonowo. Kiedyś pod Krakowem był gość u którego kupowałem taka ochotkę, przy czym nie był pośrednikiem a producentem. Wiem że jest/była grupa hodowców paletek zaopatrująca się w hodowlaną ochotkę w okolicach Poznania. Przypuszczam, że takich miejsc hodowli w Polsce jest więcej.

Dlatego (pomimo moich dobrych chęci) nie wskażę Ci miejsca gdzie pojedziesz i kupisz np. 1 kg robali :mrgreen:

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4078
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Bloodworms

Postautor: bodzio 1 » 2017-01-29, 17:05

Posejdon pisze:Profesjonalna hodowla to nie tylko taka która produkuje w dziesiątkach kilogramów ale i w kilogramach, dekagramach. O profesjonalizmie nie decyduje skala ale sposób, narzędzia, metoda, technologia i finalny efekt.

Fakt nie ma w Polsce wielkich hodowli ochotki. Ale są hodowle znacznie mniejsze, działające okresowo/sezonowo. Kiedyś pod Krakowem był gość u którego kupowałem taka ochotkę, przy czym nie był pośrednikiem a producentem. Wiem że jest/była grupa hodowców paletek zaopatrująca się w hodowlaną ochotkę w okolicach Poznania. Przypuszczam, że takich miejsc hodowli w Polsce jest więcej.

Dlatego (pomimo moich dobrych chęci) nie wskażę Ci miejsca gdzie pojedziesz i kupisz np. 1 kg robali :mrgreen:

widzisz kolego , nie możesz mi wskazać miejsca hodowli gdyż takie nie istnieją
hodowla , to masz dorosłe osobniki i je rozmnażasz , co przy ochotce jest praktycznie niemożliwe , bo sama larwa się nie rozmnaża , do rozmnażania są potrzebne dorosłe osobniki a to w tym wypadku owady , więc żeby można rozmnażać musiał byś mieć stado owadów co jest wręcz niemożliwe a bynajmniej nie opłacalne , owszem możesz pozyskać larwę ochotki czy larwę komara z własnego źródła np. jakaś beczka czy wanna z wodą stojąca w ogrodzie czy nawet jakiś zaniedbany basen gdzie owady zniosą jaja i następnie powstaną larwy , ale tego nie można nazwać hodowlą tym bardziej hodowlą na cele pozyskiwania i sprzedaży bo uzyskane ilości są zbyt małe
jeżeli ktoś by był wstanie hodować czystą ochotkę w cenie bynajmniej takiej jak jest sprzedawana ta z odłowu to rynek akwarystyczny stoi otworem , chętnych by nie brakło , gdyż jest to pokarm wartościowy
piszesz że kupowałeś taką ochotkę hodowlaną , czy widziałeś tą hodowlę (bezpieczną , zamkniętą od środowiska zewnętrznego , ze stadem owadów do rozrodu ) podejrzewam że nie, że tylko sprzedawca Cię naciągał że to hodowlana :/
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

Posejdon
nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 2012-07-02, 15:25
Lokalizacja: małopolska
Podziękowania otrzymane: 2 razy

Re: Bloodworms

Postautor: Posejdon » 2017-01-30, 15:33

Miło mi ze mnie nazywasz kolegą i vice versa. :D

Ze względu na wiek, doskonale pamiętam rzeczywistość akwarystyczną z lat 70 i 80 XX wieku i sposób pozyskiwania w tym czasie rureczników, ochotki i innego robactwa. Z kolei biologią Chironomus z grupy gatunków plumosus interesowałem się na poziomie zaawansowanego amatora, dlatego rozumie Twoje wątpliwości. Jak widzisz przerabiałem tę ochotkę na tyle długo, że nie musisz się martwić bo nikt mi nie wciśnie „ochotkowego chłamu”.

Napiszę jeszcze raz bo może nie wybrzmiało to wyraźnie - planowa hodowla Chironomus jest możliwa (czy ona będzie otwarta czy zamknięta to już inna inszość) ale nie jest jeszcze opanowana technologia produkcji na masową skalę tak by można było je kupować kilogramami.

Jeśli nie wierzysz, ze małe hodowle istniały i ochotka z niej była bezpieczna to Twoja strata. :?

Awatar użytkownika
bodzio 1
nieuleczalnie zakręcony
nieuleczalnie zakręcony
Posty: 4078
Rejestracja: 2011-01-06, 15:24
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Podziękował: 5 razy
Podziękowania otrzymane: 31 razy

Re: Bloodworms

Postautor: bodzio 1 » 2017-01-30, 23:50

,, ale nie jest jeszcze opanowana technologia produkcji na masową skalę tak by można było je kupować kilogramami. ''
dlatego Ci napisałem że taka hodowla nie istnieje, a pozyskiwanie kilku gram z jakieś tam wanny w ogrodzie nie jest hodowlą
,,Ze względu na wiek, doskonale pamiętam rzeczywistość akwarystyczną z lat 70 i 80 XX wieku i sposób pozyskiwania w tym czasie rureczników, ochotki i innego robactwa.''
w tych latach też miałem kilkanaście akwa i też jeździłem na własne potrzeby za robalami, więc wiem doskonale jak to wyglądało i wież mi że teraz też nic się nie zmieniło , sita na kilku metrowych tyczkach , będę miał kiedy okazję to zdjęcia porobię jak to się teraz robi
Wróciło jak bumerang po 25 latach
Pozdrawiam
viewtopic.php?t=5727

as400
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 160
Rejestracja: 2016-01-15, 13:51
Lokalizacja: Warszawa
Podziękowania otrzymane: 2 razy

Re: Bloodworms

Postautor: as400 » 2017-01-31, 09:10

MarcinK pisze:Mam pytanie odnośnie bloodworms czy dobrze myślę że to nasza ochotka , jeżeli tak to czemu u nas jest tak szykanowana a na zagramanicznych ;) forach skarmiają nią z powodzeniem dyski.


Bo wielkie korporacje, które produkują setki rodzajów różnych suchych pokarmów próbują zmusić akwarystów aby zaopatrywali się wyłącznie u nich. Jak zawsze - pieniądze.

MarcinK pisze:Czy ma znaczenie słaby proces pozyskiwania - produkcji u nas ochotki czy to może legenda z historii akwarystyki że ochotka to zło i proszenie się o problemy.


Na pewno ma znaczenie proces, a przede wszystkim miejsce pozyskiwania - jak każdego innego, żywego pokarmu. Chyba wszyscy boją się pasożytów.
Ale, z tego co się orientuję, nikt nie udowodnił szkodliwości karmienia ochotką. Nie słyszałem o eksperymencie polegającym na tym aby skarmiać ryby duża ilością ochotki przez kilka lat a potem sprawdzić jak się ma ich zdrowie. Natomiast udowodniono, na gupikach, że przy karmieniu ochotką i tubifexem rodzi się o wiele więcej narybku.

Zanim wymyśliłem sobie dyskowce miałem różne parachromisy, cichlasomy, geophagusy. Kupowałem ochotkę i tubifex w Warszawie na bazarze na Kole od pana, który tam sprzedaje od lat. Nigdy nic nieprzyjemnego z tego powodu się nie wydarzyło w moich akwariach.
--------------------------
http://ourboxers.pl
https://wawarium.pl

Awatar użytkownika
MarcinK
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 127
Rejestracja: 2016-12-03, 09:28
Podziękowania otrzymane: 4 razy

Re: Bloodworms

Postautor: MarcinK » 2017-01-31, 10:38

Też właśnie karmiłem wcześniejszy obsady ochotką i ryby rosły super i nic im nie było, ale przy tych arystokratach :) to boje się gąbki wymyć w akwarium bo zaraz jakieś robactwo będzie :).

as400
niebezpiecznie zakręcony
niebezpiecznie zakręcony
Posty: 160
Rejestracja: 2016-01-15, 13:51
Lokalizacja: Warszawa
Podziękowania otrzymane: 2 razy

Re: Bloodworms

Postautor: as400 » 2017-01-31, 11:07

MarcinK pisze:Też właśnie karmiłem wcześniejszy obsady ochotką i ryby rosły super i nic im nie było, ale przy tych arystokratach :) to boje się gąbki wymyć w akwarium bo zaraz jakieś robactwo będzie :).


No jak by nie kręcić tyłkiem to jednak są wrażliwe ryby.
Zawsze można im zagotować ochotki :)
--------------------------
http://ourboxers.pl
https://wawarium.pl

Posejdon
nowicjusz
Posty: 21
Rejestracja: 2012-07-02, 15:25
Lokalizacja: małopolska
Podziękowania otrzymane: 2 razy

Re: Bloodworms

Postautor: Posejdon » 2017-02-01, 16:10

Dla zainteresowanych - ciekawe informacje o ochotce jako pokarmie ryb:
https://cichlidae.pl/showthread.php?tid=586 - warto czytać posty użytkownika „Ruki”.
https://cichlidae.pl/showthread.php?tid=642&page=16 warto czytać to co pisze o ochotce „Jacko” od postu 153.

O technice odłowu ochotki z natury. Filmy są na tyle sugestywne, że nie potrzeba tłumacza: https://www.youtube.com/watch?v=bXydjiZswuM
https://www.youtube.com/watch?v=3ORP6UU1-RU
jednak taki osób pozyskiwana ochotki degraduje środowisko.

Garść informacji o hodowli. :)
W zamkniętej hodowli główny problem stanowi kojarzenie owadów. Dlatego pakiety jaj tzw. kładki pozyskuje się przez wystawienie odpowiednich pojemników/tac na zewnątrz pomieszczeń (na dwa dni). Rojenie imago odbywa się głównie w nocy wiec pojemniki oświetla się by ściągnąć owady. Kładki (100 – 700 jaj) przenosi się do pomieszczeń i prowadzi dalszą hodowlę. Larwy (tzw. larwula) lęgne się po 2 dniach i mierzą 0,7 mm, przechodzą kilka cykli rozwojowych do przeobrażenia (imago). Trwa to kilka tygodni, zależnie od temperatury i gatunku Chirodominae ( w niektórych żyznych jeziorach może żyć nawet 100 gatunków).
Płytkie akwaria/pojemniki o dużej powierzchni nakrywa się klatką z gęstej siatki. Klatka zapobiega ucieczce owadów po przeobrażeniu. Woda jest natleniana i doświetlana żarówkami. Na dnie pojemnika układa się cienka warstwę piasku zmieszanego z materią organiczną w której larwy wykonują rurki-domki ze śluzu w których siedzą. Karmi się je drożdżami, Tera Min lub innym pokarmem organicznym, który zjadają z podłoża. Pojemniki można też ustawić na zewnątrz pomieszczeń, zmniejszyć słup wody do kilku centymetrów, wtedy nie trzeba oświetlać i natleniać. Ochotka z takiej hodowli ma jasno czerwony kolor z odróżnieniu od wyraźnie ciemniej ubarwionej sklepowej ochotki.
Najczęściej hodujemy, powszechnie występujące Chironomus plumosus. Latają one dużymi rojami, tworząc tzw. kominy i kierują się do źródła światła. Imago żyje kilka dni i odżywia się sokami roślin. Przypomina zwykłego komara, jednak łatwo zauważyć charakterystyczne pierzaste czułki/anteny samca i cienkie biczowate u samicy, których nie ma komar. Ciało jest koloru jasnożółtego lub zielonkawego w charakterystyczne 3 szare pręgi. Różnią się także skrzydłami, komar ma je przeźroczyste a ochotka z delikatnym zabarwieniem mleczno białym. W ciągu roku może wystąpić 5 pokoleń. W naturze okres zimowy spędzają w większości wypadków w stadium larwalnym, przy czym najwięcej larw obserwuje się wiosną i jesienią.


Wróć do „Karmienie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość